Brownie fit z kaszą kuskus! Przepis dietetyczny

fit brownie


Długo szukałam przepisu, który łączyłby dwa moje uwielbienia - do czekolady i wszelkich czekoladowych wytworów oraz do zdrowej żywności, która nie będzie bardzo kaloryczna. 

Rozpoczynając swoją fit dietę, zaczęłam zwracać uwagę na przepisy, w których stawia się na stosowanie zamienników dla niezdrowych lub mocno kalorycznych składników. Szybko stworzyłam sobie katalog takich produktów i zaczęłam je sukcesywnie włączać do diety. 

Najbardziej pomógł mi w tym świetny blog, którego jestem oddaną fanką Codziennie Fit. Dawno nie udało mi się trafić na tak pełną wiedzy specjalistkę od zdrowego trybu życia, która przy tym nie traci zdrowego rozsądku i nie proponuje nic niewykonalnego, albo wykonalnego dla wąskiej rzeszy osób.

Z tej właśnie strony pochodzi dzisiejszy przepis, chociaż występuje w nieco zmodyfikowanej przeze mnie wersji. Jest idealny, jeżeli nie mamy dostępu do cukinii (w sklepie obecnie trudno jest dostać dobrą cukinię ze względu na brak sezonu, na to warzywo) i ksylitolu, czyli zdrowego zamiennika cukru. 
Ciasto z tego przepisu jest mocno czekoladowe i przypomina trochę bardziej baton, niż typowy dla brownie "mokry" wypiek. 
Ja uwielbiam kroić je sobie na wąskie kawałki, zawijać w folię aluminiową i mieć przy sobie zawsze, gdy w ciągu dnia najdzie mnie ochota na coś słodkiego.





PRZEPIS

Składniki:


  • 1,5 szklanki kaszy kuskus
  • pół szklanki wody
  • 7 łyżek roztopionego oleju kokosowego
  • 1 jajko
  • pół szklanki szklanki miodu
  • pół szklanki mąki pełnoziarnistej (ja zawsze używam 400g mąki pełnoziarnistej i 100g mąki kokosowej/owsianej/ryżowej)
  • 0,3 szklanki kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka soli
  • tabliczka czekolady gorzkiej lub z dużą zawartością kakao (ja najczęściej wybieram tę 80%)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka mleczka kokosowego

Przygotowanie:
Kaszę kuskus gotujemy w lekko osolonej wodzie przez 20 minut. Po ugotowaniu, odcedzamy ją i przepłukujemy. Następnie dodajemy pół szklanki wody i blendujemy całość blenderem na w miarę jednolitą masą. Jeżeli nie mamy na tyle mocnego blendera, żeby doprowadzić do uzyskania gładkiej masy, nie musimy się niczym przejmować, kasza i tak dobrze "wmiesza się" w ciasto. Dodajemy wszelkie składniki "mokre" (olej kokosowy, jajko, miód) i wszystko mieszamy. Następnie dodajemy składniki "suche" (mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sól, cynamon). Połowę tabliczki czekolady ścieramy na tarce i dodajemy do ciasta. W przypadku zbyt gęstej konsystencji całości, dolewamy wodę. Ciasto przelewamy do keksowej formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180° C. Pieczemy przez 40-55 minut sprawdzając patyczkiem suchość ciasta. Jeżeli patyczek jest minimalnie oblepiony ciastem, możemy wyłączyć piekarnik.

Pozostałą część czekolady wykorzystujemy do przygotowania polewy. Łamiemy czekoladę na kostki i razem z mleczkiem kokosowym wrzucamy ją do metalowej miseczki. Zagotowujemy wodę w garnuszku i kładziemy na nim przygotowaną wcześniej miseczkę ze składnikami. Pod wpływem pary wodnej czekolada się rozpuści i połączy z mleczkiem. Polewę dodatkowo mieszamy i przelewamy na wystudzone ciasto.
fit brownie
Przepis zaczerpnięty i inspirowany tym - Brownie z cukinii. Moje jest mniej ciastowate, a bardziej przypomina gęsty batonik. Jest bardzo czekoladowe, a jednocześnie na tyle mało kaloryczne, że od czasu do czasu możemy sobie na nie pozwolić, jeżeli jesteśmy na diecie. Dla mnie smak tego ciasta jest idealny, ale jeżeli nie przepadacie za mocnym, nieco gorzkim smakiem, dodajcie czekoladę z mniejszą zawartością kakao. Cynamon i miód dodają trochę świątecznego charakteru temu wypiekowi. Brownie idealnie nada się jako ciasto do kawy (np. orkiszowo-piernikowej z mojego przepisu), albo baton w podróży, czy w pracy (:

Bunnies Protector

Autorka tych wszystkich, pokracznych przemyśleń, które znajdują się na blogu.

3 komentarze:

  1. Widziałam już wiele przepisów na brownie dietetyczne ale z kaszą kuskus jeszcze się nie spotkałam. Bardzo lubię eksperymentować w kuchni więc na pewno spróbuję. Szukając inspiracji często przeszukuję internet i jedną z moich ulubionych stronek jest https://wkuchnizwedlem.wedel.pl/
    Jest tam mnóstwo fajnych przepisów o różnym stopniu trudności. Każdy znajdzie coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super napisane. Musze tu zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń