Sweter, swetry i sweterki. Jak wyglądać i czuć się dobrze w zimowe dni

Sweter, swetry, sweterki, rękawiczki

Winter is here. Jest zimno i trzeba się ciepło ubrać. Do zimy dochodzi śnieg albo mróz, w obu przypadkach sytuacja jest nieciekawa i zmusza do noszenia rzeczy, które zapewnią nam komfort optymalnej temperatury. Pomijam wielkim milczeniem dziewczyny biegające w trampkach i spodniach do kostek i życzę im dużo zdrowia (:
Dla mnie zawsze wielkim wyzwaniem było ciepło się ubrać. 
Wiem, że to banalny kłopot z cyklu problemów pierwszego świata, ale faktem jest, że wciąż wiele z nas staje przed wyborem: ubrać się ciepło czy dobrze? Wiele lat zajęło mi dojście do wniosku, że taki dylemat wcale nie musi zaistnieć i można świetnie wyglądać w swetrze! Szok i niedowierzanie (dla wszystkich tych, którzy do tej odkrywczej konkluzji doszli już wcześniej, pozwólcie mi się cieszyć tą chwilą).
Przede wszystkim, sweterki kojarzyły mi się z babcinym stylem, serio. 
Grube, ciepłe, wełniane kardigany i bluzy były dla mnie synonimem starszych pań i kojarzyły się z babcią robiącą na drutach. Wełniany mógł być tylko szalik, ewentualnie rękawiczki. Wełna gryzła i zaburzała sylwetkę. Oczyma wyobraźni widziałam wielkie sweterkowe i dzianinowe narzuty przypominające autentyczne koce, które zarzucały na siebie nauczycielki wszystkich typów szkół. Swoją drogą styl nauczycielek to chyba osobny temat warty uwagi (:

Z takimi uprzedzeniami wkraczałam do każdego sklepu, w którym znajdowały się swetry lub jeżeli, o zgrozo, od kogoś takie dostawałam. Taki, zakupiony dziwnym trafem lub otrzymany sweterek lądował w czeluściach szafy lub w miejscu, w którym pamięć o nim ginęła pod natłokiem innych, mniej lub bardziej eksploatowanych ubrań. Sweterki w miały u mnie trudny i krótki żywot.

Człowiek jednak jest istotą zmienną, a szczególnie ten płci żeńskiej. Sweter powrócił do łask i pokazał mi swą piękną naturę. Może to zasługa tego, że przylegające do ciała, gryzące swetry z obowiązkowym golfem zostały zastąpione oversizowymi, kolorowymi, pięknie plecionymi sweterkami, w których wygląda się w końcu dobrze. Za odczarowanie swetrów trzeba chyba dziękować hipsterom.

Ponieważ swetry i wszelkie produkty związane z „fakturą sweterkową” stały się moim must have. A moje cztery czołowe sweterki są noszone od dwóch miesięcy prawie codziennie i odmieniam je prze wszystkie przypadki, pozwoliłam sobie siebie w nich zaprezentować, a co! A dla wszystkich niedowiarków, którzy twierdzą, że sweter nadaje się tylko pod kurtkę i stylizacji z niego żadnej nie będzie, na dole wrzucam kilka zestawów ubrań. Inspiracja goni inspirację. Pokochajcie sweterki! (:
szary sweter, rękawiczki
sweter, oversize, białe włosy

szary sweter, białe włosy, oversize
sweter
materiał, swetry
sweter, stylizacja, zestaw ubrań


sweter, stylizacja, zestaw ubrań


sweter, stylizacja, zestaw ubrań



*to powalające światło "we włosach" na trzecim zdjęciu, to "zabieg artystyczny" zupełnie celowy, słońce mnie nie lubi (:

Bunnies Protector

Autorka tych wszystkich, pokracznych przemyśleń, które znajdują się na blogu.

2 komentarze:

  1. Te rękawiczki są prześliczne! <3
    Co do swetrów, to jestem oburzona, że przez tyle lat ich nie doceniałaś. Swetry zimą są równie niezbędne jak oddychanie, szczególnie dla takich zmarzluchów jak ja.
    Jedynie modne ostatnio golfy z dziurami na ramionach budzą moją wątpliwość, zwłaszcza w zestawieniu ze wspomnianymi trampkami i spodniami do kostek. Brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nadrabiam zaległości i kocham wszystkie sweterki, więc proszę się już nie oburzać xDD

      Usuń