7 najlepszych matowych pomadek nude i różowych. 4 drogeryjne!

matowe pomadki, nude, różowe

Zdecydowanie jestem typem osoby, która w makijażu nie lubi przesadzać. Lubię czuć się przede wszystkim naturalnie, dlatego wśród moich kosmetyków przeważają brązy, róże, beże, kolory ciepłe, czyli... naturalne właśnie :)
Moją wielką słabością są pomadki. Nie używam ich bardzo często, ale uwielbiam je wybierać, poszukiwać najlepszych odcieni i wypróbowywać. Jak już jakąś nakładam, testuję ją przez cały dzień, więc musi się sprawdzić w nierzadko ekstremalnych okolicznościach
Po miesiącach, czy nawet latach wypróbowywania najróżniejszych odcieni i formuł, odkryłam, że dobrze sprawdzają się u mnie pomadki w kolorze nude, ewentualnie różowym o matowej formule z ewentualnym satynowym wykończeniem. 
matowe pomadki, różowe, nude, brąz

Takie też zaprezentuję dzisiaj. Dlaczego są matowe? Bo uważam, że dają najbardziej naturalny efekt i są najlepsze na co dzień. Szczerze mówiąc, nigdy nie przepadałam za różnego rodzaju błyszczykami, a nawet półmatowe pomadki lubiłam przypudrować transparentnym pudrem - problem polegał jednak na tym, że takie pomadki szybko się ważyły i zastygały na skorupę.
I wtedy nadszedł wielki boom na matowe pomadki, a ja pokochałam tę modę. Największy wpływ na ten trend miała Kylie Jenner, chociaż wiemy, że matowe pomadki nie były jej wymysłem.
Podzieliłam produkty na trzy odcienie: nude, róże i nude w odcieniu brązu. Nie przedłużając, oto moje ulubione, matowe pomadki w naturalnych lub różowych odcieniach, które u mnie świetnie sprawdzają się na co dzień:


matowe pomadki


golden rose, bourjois, prestige, matowe pomadki, różowe, nude

1. Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 01
Jej największym plusem jest trwałość. Naprawdę trudno się jej pozbyć. Ma piękne, matowe wykończenie i kolor, który na każdych ustach wygląda inaczej. Dla mnie jest to pomadka do zadań specjalnych, można ją nosić cały dzień.

2. Bourjois Rouge Edition Velvet 10 Don't pink of it!
I to jest mój obecny nr 1, a do tego drogeryjny! Ma piękny, różowy kolor, ale to taki odcień, który daje naturalny efekt i świetnie pasuje blondynkom, nawet takim, które tak jak ja, mają chłodny, srebrny kolor na głowie. Ma cudowną, musową konsystencję i świetnie się trzyma - w moim przypadku wytrzymała pojedynek z tłustą zupą ramen. W ciągu dnia może wymagać drobnych poprawek. Must have! :)

3. Prestige My Matte Lip Tint 02 Desiderable
Kolejny mocny mat i ewidentnie różowy kolor. To moja pomadka na większe wyjścia. Na co dzień czułabym, że to trochę za mocny odcień, ale mnóstwo kobiet właśnie takich kolorów używa i wygląda w nich świetnie w ciągu dnia. Uwielbiam tę pomadkę za trwałość i dobrą pigmentację. To kolejny produkt drogeryjny, który ja zakupiłam w Naturze.


matowe pomadki


Nyx lingerie lace detail, matowa pomadka, nude

4. Nyx Lingerie Liquid Lipstick Lace Detail
Przez długi czas moja ulubiona - ma prawdziwie matowe wykończenie. Jej trwałość nie jest taka, jak w przypadku pierwszej pomadki od Golden Rose, ale nie zmazuje się też przy pierwszej sposobności. U mnie wymaga w ciągu dnia niewielkich poprawek. Trzeba też przyznać, że równomiernie się ściera. A przede wszystkim ma dla mnie idealny odcień, którego długo szukałam!


matowe pomadki


wibo one million dollar, golden rose crayon, makeup revolution, molten chocolate

5. Makeup Revolution I ♡ Makeup Molten Chocolate
Moja najsłabsza, drogeryjna propozycja, którą jedynak tu umieściłam, bo mimo wad, ta pomadka się u mnie w pewnym stopniu sprawdza. Jest dobra na co dzień. Ma na tyle naturalny kolor, że wystarczy ją lekko rozetrzeć na ustach, nie bawić się w konturowanie, a nieco podkręcimy nasz odcień na wargach. Jest to produkt w tubce z przyjemną gąbeczką. Pomadka nie jest mocno trwała, a jej efekt jest bardzo satynowy, ale pachnie CZEKOLADĄ, więc polecam ;)

6. Golden Rose Matte Lipstick Crayon
Tym razem bardzo trwała kredka, którą umieszczam tutaj w dużej mierze z sentymentu. Towarzyszyła mi przez długi czas, zanim na polski rynek mocno nie weszły matowe pomadki w płynie. Uwielbiałam jej naturalny, brązowy odcień i łatwość aplikacji, a przede wszystkim trwałość.

7. Wibo Million Dollar Lips nr 5
Ostatnia, ale wcale nie na ostatnim miejscu. Jej wykończenie jest satynowe i może jest odrobinę słabiej napigmentowana, ale jak chwilę nad nią popracujemy, potrafi wyglądać pięknie. Używam jej przede wszystkim ze względu na piękny kolor, który nadaje bardzo naturalny efekt na ustach. Pomadka jest trwała, ale trzeba jej dać czas na zastygnięcie!


matowe pomadki, nude, różowe, brązowe

Poniżej swatche
matowe pomadki, swatche, nude
Zdjęcie bez obróbki poza lekką korektą światła, która nie miała wpływu na barwy
matowe pomadki, nude, różowe, brązowe

Mam nadzieję, że dla kogoś ten post będzie przydatny. Całe to zestawienie jest efektem moich długich poszukiwań i wieloletnich doświadczeń. Myślę, że żaden z tych produktów nie jest idealny, ale też każdy ma coś w sobie. Staram się wybierać kosmetyki w rozsądnych cenach tym bardziej, że mamy obecnie dostęp do ogromnej gamy najróżniejszych produktów, wśród których można odnaleźć prawdziwe perełki nie wydając przy tym milionów dolarów. Jeżeli właśnie takich rozwiązań poszukujecie, łapcie którąś z tych fajnych pomadek!

Do zobaczenia!

Bunnies Protector

Autorka tych wszystkich, pokracznych przemyśleń, które znajdują się na blogu.

3 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka kolekcja pomadek jest faktycznie dość imponująca i muszę powiedzieć, że mi się również podoba. Chociaż ja ich zbyt często nie używam to także dbam o to aby były w mojej kosmetyczce. Dlatego jak zamawiam różne kosmetyki z https://eveline.pl/ to wtedy najczęściej dorzucam właśnie po jednej pomadce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pomadek to najbardziej ulubiona od niedawna jest golden rose ale nie zwróciłam uwagi na te kredki, muszę się zaopatrzyć bo tego mi akurat brakowało :D

    OdpowiedzUsuń