Makijaż idealny na lato. Świeża i promienna twarz


Zbliża się najlepsza pora roku! Uwielbiam wiosnę, bo jest dla mnie zapowiedzią wakacji, gorących temperatur, słonecznej pogody i wszystkiego tego, co wiąże się z latem. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to także wyjątkowy czas dla naszej skóry, a co za tym idzie - makijażu. 
Kiedy jest naprawdę ciepło, stawiam na naturalność i podkreślanie urody. Twarz powinna być promienia, a makeup subtelny. Staram się też nie obciążać cery i wystawić ją przede wszystkim na zbawienne działanie słońca. A ponieważ uwielbiam się malować, wybieram na lato kosmetyki lekkie, które nie obciążają tak bardzo skóry.
Od razu muszę zaznaczyć, że moja propozycja jest przeznaczona dla osób, które nie mają problemów z niedoskonałościami, ponieważ w tym połączeniu, które za chwilę pokażę, żaden z kosmetyków nie zapewni krycia. 
Ja sama wybieram ten zestaw, kiedy moja cera ma się dobrze i nie zaskakuje mnie żadnymi nieprzyjemnymi niespodziankami. 
Nie przedłużając, moim ulubionym makijażowym połączeniem na lato i wiosnę jest Nude Base od Bielendy + Banana loose powder od Wibo.
bielenda, nude base, wibo, banana powder, makeup, makijaż
Kilka słów o każdym z produktów
nude base, bielenda, baza, makeup

nude base, bielenda, make up, twarz

Baza od Bielendy wyrównuje koloryt skóry, wygładza cerę, rozświetla ją i lekko ją nawilża. Występuje w postaci małych, perłowych kuleczek, które przed aplikacją są wyciskane za pomocą pompki. Baza dobrze się nakłada i szybko wchłania. W moim przypadku świetnie radzi sobie z zaczerwienieniami wokół nosa, dzięki czemu moja twarz jest ujednolicona. Stosuję ją zazwyczaj jako bazę pod podkład, ale z powodzeniem można także używać jej jako samodzielny kosmetyk i tak też robię w tym przypadku. Wykańczam ją tylko pudrem, a skoro o nim mowa, to drugim kluczowym etapem dla tego letniego zestawu jest:

banana loose powder, puder, wibo


Sypki puder od Wibo zdążył już narobić sobie wielbicielek i dla mnie także nie pozostał obojętny. Podoba mi się to, że nie tworzy wykończenia w postaci mocnego matu, ale pozostawia aksamitną, satynową cerę. Chroni więc przed nadmiernym świeceniem twarzy, a przy tym jej mocno nie obciąża, ani nie wysusza. Jego atutem jest także żółty odcień, który skutecznie zneutralizuje lekko różowy efekt po nałożeniu bazy od Bieleny. To dlatego właśnie połączenie tych dwóch kosmetyków jest dla mnie świetnym pomysłem.

Najczęściej na etapie nałożenia pudru kończy się mój makijaż twarzy (nie zapominam oczywiście o oczach, brwiach i ustach, o których więcej w kolejnych wpisach). 
Ale czasem potrzebuję mocnej trwałości, wtedy sięgam po ostatni, opcjonalny produkt, czyli Fixing Spray od Wibo, który nie tylko utrwali makijaż, ale też sprawi, że będzie wyglądać lepiej.
Największym atutem tego sprayu jest to, że nie obciąża mojej cery i ma lekki, świeży zapach, co jest dla mnie wyjątkową cechą, rzadko spotykaną na rynku tego typu produktów.

wibo, fixing spray, makeup, photo finish

*W przypadku, gdy na twarzy dzieje się dramat i chcę ukryć mocne zaczerwienienia lub większe katastrofy, używam korektora. Ten, którego używam obecnie nie jest moim ulubionym. Obecnie go testuję, ale raczej nie pozostanie ze mną na długo, bo mocno wysusza (uwaga na skórę pod oczami!). Dlatego wrzucam go tu, ale polecam tylko osobom z niesuchą skórą. Eveline Art Scenic prezentuje się tak:

eveline art scenic, korektor, rozświetlający, kryjący

wibo, bielenda, makeup, makijaż, lato, kosmetyki, twarz

Tak też wygląda moja letnia propozycja. Mam nadzieję, że nadchodzące lato przyniesie ze sobą dużo słońca, dzięki czemu będziemy się cieszyć nie tylko ciepłą pogodą, ale też lekkim, promiennym makijażem!

Do zobaczenia!

Bunnies Protector

Autorka tych wszystkich, pokracznych przemyśleń, które znajdują się na blogu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz